Teksty na każdy temat (Reklama: tworzenie stron www ,Praca Gliwice )
Różdżka wróciła do Alnaca. Zdawała się wyrastać z jego ciała, będąc jednością z kręgosłupem i czaszką hak płonął wewnątrz mózgu rozsiewając blask, w którym doskonale widać było wszystkie kości, arterie i organy. Dziecko wyglądało nadal tak samo, ale gdy Elryk przyjrzał mu się bliżej, stwierdził z przerażeniem, że niebieskie dotąd oczy przybrały barwę bezdennej czerni. Niepewnie spojrzał na oblicze Alnaca i ujrzał to, czego wcale nie pragnął zobaczyć. Jego oczy zrobiły się jasnoniebieskie. Zupełnie jakby tych dwoje wymieniało się duszami. Mając niejakie doświadczenie w magii, albinos nie spotkał się nigdy z czymś takim. Zaniepokojony do ostatnich granic, zaczynał rozumieć, na czym polega zawód Złodzieja Snów, czemu może być tak niebezpieczny i dlaczego tak niewielu, z każdym rokiem coraz mniej, decyduje się go uprawiać. Zmiany nie ustawały. Zakrzywiona laska wiła się znów, wchłaniając teraz materię ciała Złodzieja Snów, nie gardząc ni krwią, ni mięśniami, ni kośćmi czy mózgiem.

(Reklama: Cierpienia młodego Wertera )
