Teksty na każdy temat (Reklama: Agencja reklamowa ,Sudoku za darmo-darmowe )

Wyprostował się chwiejnie i wziął dziecko w ramiona, opuszczając je powoli na dywan. Położył się potem obok niej ujmując jej pozbawioną życia dłoń we własną, w drugiej ręce trzymając wciąż różdżkę. Oddychał teraz wolniej, ale głębiej i Elrykowi wydało się, że słyszy pieśń dobiegającą z ust Złodzieja Snów. Raik Na Seem pochylił się, by zajrzeć Alnacowi w twarz, lecz ten go nie widział. Nasunął różdżkę tak, by haczykowata końcówka spięła razem dłonie jego i dziewczyny niby zabezpieczenie przez rozdzieleniem. Ku swemu zdumieniu, Elryk ujrzał, że różdżka snów zaczyna lśnić lekko, pulsujące. Alnac oddychał coraz głębiej, usta miał otwarte i zupełnie jak Varadia wpatrywał się martwo przed siebie. Elrykowi wydało się, jakby dziewczynka coś szepnęła, a na pewno widział, że pomiędzy nią a Alnakiem przebiegł impuls i różdżka wyraźnie już pulsuje w rytm oddechów obojga. Nagle magiczne narzędzie zaczęło skręcać się i wić ze zdumiewającą prędkością pomiędzy oboma postaciami. Wydawało się, że wnika we wszystkie arterie, zastępując krew. Alnac krzyknął i jego oddech zmienił się w płytkie, niemal niewyczuwalne chwytanie powietrza, podczas gdy dziewczynka nadal oddychała głęboko i miarowo.

(Reklama: kolonie obozy )